Najbardziej charakterystycznym obiektem zabytkowym Szydłowa jest Brama Krakowska. To architektoniczny symbol naszego miasta, będący zarazem jedną z najlepiej zachowanych bram miejskich w granicach dawnego Królestwa Polskiego. Jest przy tym bardzo charakterystyczna, praktycznie nie ma w kraju podobnego do szydłowskiej bramy obiektu. Skąd ta nietypowa architektura? Odpowiedź na to pytanie w materiale filmowym.

Transkrypcja

Piotr Walczak: Dzień dobry Państwu. Za moimi plecami najbardziej charakterystyczna budowla w Szydłowie – Brama Krakowska. Dzisiaj trochę przeszkadza nam ruch samochodowy, ale ruchliwie było tutaj zawsze, tylko był to transport  nieco  inny – konny, pieszy. A dokładnie opowie nam o tym Tomasz Olszacki. Witaj Tomaszu.

Tomasz Olszacki: Witaj Piotrze, dzień dobry Państwu. Tak, rzeczywiście, ruchliwie i może powiedzmy sobie o tym parę słów na początek.

Otóż dzisiejsza trasa: Chmielnik – Staszów ma przebieg równoleżnikowy, z zachodu na wschód. Natomiast dawniej, tak jak tutaj pan, który naprzeciwko nas odjeżdża ciągnikiem, tędy też niegdyś kupcy zmierzali z Krakowa do Szydłowa traktem krakowskim, nad którym dominował Kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych.

Trakt ów kierował się do Bramy Krakowskiej, jednej z dwóch bram średniowiecznego Szydłowa, tej bramy południowej. Druga to brama wschodnia, czyli Brama Opatowska, z której ruch kierował się z rynku w kierunku północno-wschodnim.

Brama Krakowska jest niezwykle interesującym zabytkiem architektury „militaris”. Jedną z najlepiej zachowanych średniowiecznych bram miejskich w dawnym Królestwie Polskim. Składa się ona z przedbramia, do którego właśnie się zbliżamy, a któremu poświęcimy za chwilę uwagę oraz bramy głównej.

Nadmieńmy, że w tym momencie przechodzimy pewnie po dawnej średniowiecznej fosie, tutaj gdzieś znajdował się most zwodzony. Natomiast to co przed nami się znajduje, to co Państwo teraz tutaj widzicie, to właśnie średniowieczna brama i brama ta potem poszerzona została o przedbramie.

Jak Państwo zwrócicie uwagę już te bloki kamienia, które widzimy tutaj, te przypory to już element owej wtórnej rozbudowy. Natomiast pierwotnie brama kontynuowała by nam się, gdzieś w tej oto linii.

Tym samym jeśli spojrzymy jeszcze w górę, tu Piotrze zapraszam z tej strony, możemy pokazać to co znajduje się nad nami. Wtedy właśnie prowadnice, brony, czyli tej zasłony, którą można było spuścić i zamknąć wjazd do miasta, kontynuowałyby się aż do samego dołu. Natomiast wtórnie zostały obmurowane tymi oto elementami.

Zatem dołem widzimy kazimierzowską, pochodzącą z połowy XIV stulecia bramę miejską. Ten wątek średniowiecznych murów zachowany jest mniej więcej do połowy wysokości tych oto półkolistych blend wznoszących się nad przelotem bramnym.

Wyżej natomiast mamy już elementy przebudowane. Cofnijmy się jeszcze troszeczkę, aby w ich kierunku spojrzeć. Otóż już samo zamknięcie blend pochodzi z 1. połowy XVI stulecia. Być może z czasów kiedy starostą szydłowskim był kanclerz Krzysztof Szydłowiecki.

Pomiędzy blendami umieszczono podówczas otwory strzelnicze, a nadstawiono na to wszystko jedną jeszcze XVI-wieczną kondygnację o takich elementach renesansowych z czterema blendami mieszczącymi strzelnicę, flankowanymi takimi basztkami. Wszystko zaś pierwotnie zwieńczone było attyką.

Spójrzmy na bramę kazimierzowską. Ma ona obecnie taką dość dziwaczną, wydawałoby się formę. Ktoś kto nie jest może zorientowany w temacie wymaga tutaj pewnych wyjaśnień. A mianowicie te oto elementy będące obecnie narożnikami bramy, a więc północno-zachodni i północno-wschodni to tak naprawdę elementy ukształtowane sztucznie, konserwatorsko.

Albowiem  brakuje nam całego północnego boku bramy, który znajdował się mniej więcej w tej właśnie linii. I widzimy w tym momencie przekrój przez wnętrze średniowiecznego budynku. Nie mamy muru północnego.

Rozmiary bramy to 7,90 metra szerokości i około 8,5 metra mierząc od pierwotnego, średniowiecznego przelotu zamykanego broną, po ów mur, którego nie widzimy, a który znajduje się mniej więcej gdzieś pod moimi nogami.

Patrząc do środka bramy widzimy podział na kondygnacje. Dolna kondygnacja mieszcząca przelot ma ok. 6,5 metra wysokości. Nad nią kolejna kondygnacja o wysokości ponad 4 metrów, średniowieczna. Wyżej natomiast już ta nadbudowa nowożytna.

Zatem kondygnacja dolna z przelotem, wyższa nad nią i kondygnacja trzecia, która prawdopodobnie podzielona była gankiem na dwa poziomy użytkowe, pozwalające na dostęp do strzelnic, tych strzelnic dolnych, znajdujących się w tych dwóch glifach, które widzimy oraz czterech strzelnic górnych, znajdujących się powyżej. Najpewniej, jak powiedziałem, była to jedna kondygnacja z wewnętrznym, drewnianym gankiem.

Szanowni Państwo, teraz idziemy przelotem bramnym i dochodzimy do miejsca, gdzie w połowie XIV stulecia już obwód się zamykał. Tak. Tutaj pewnie gdzieś już znajdowała się fosa i jak Państwo widzicie wszystko zamykane było broną. Natomiast wtórnie, najprawdopodobniej w czasach Władysława Jagiełły, wtedy, kiedy rozbudowywano zamek szydłowski, podówczas także dokonano modernizacji i rozbudowy fortyfikacji miejskich.

Ta rozbudowa polegała na dostawieniu do starszej, średniowiecznej bramy XV-wiecznego przedbramia. Obecnie możemy wejść na jego koronę, po tych oto schodach. Dasz radę Piotrze?

PW: Postaram się.

TO: Idziemy wzdłuż zachodniego boku przedbramia. Stajemy przy zębach zrekonstruowanego krenelaża i w tym momencie mamy widok na te elementy, które może były słabiej widoczne w poprzednich ujęciach, a mianowicie na ową XVI-wieczną nadbudowę, mieszczącą otwory strzelnicze, a wszystko to już jak powiedziałem, pochodzi z czasów rozbudowy renesansowej

I oczywiście, jeżeli spojrzeć pomiędzy zęby krenelaża, mamy piękny widok w stronę południowo-zachodniego narożnika miejskich fortyfikacji, które mają tutaj przebieg zgodny z ukształtowaniem terenu, a gdzieś tam w dalszym tle dolina rzeki Ciekącej i pozostałość po cmentarzu żydowskim, znajdującym się na jej zachodnim brzegu.

Transkrypcja: Kasia Krzemińska